[Bnd] Potrzebujemy pomocy
Karol Malinowski
malinowski w obin.org
Nie, 13 Lis 2005, 18:26:06 EST
a możecie nam jeszcze napisać o planie działań w Łodzi?
pozdro.
> przesylam tekst ktory gawrony opracowaly na zeszloroczne bnd, jest on
> troche
> przydlugi, probowalismy go skracac, ale jednak by spojrzecna problem z
> roznych stron musi byc obszerny. moze sie przyda lub ktos go potnie.
> pozdrawiam
>
> agata - gawrony
>
>
> PO CO DZIEŃ BEZ KUPOWANIA?
> Konsumpcja w tzw. społeczeństwach rozwiniętych przestała służyć
> zwyczajnemu
> zaspokajaniu elementarnych potrzeb. Kraje te, stanowiące zaledwie 20%
> ludności naszego globu, pochłaniają ponad 80% naturalnych zasobów Ziemi.
> Życie milionów ludzi na świecie idealnie wpasowuje się w hasło: "Idziesz
> do
> pracy, której nie cierpisz, aby kupić rzeczy, których nie potrzebujesz, by
> zaimponować ludziom, których nie lubisz."
> Patrząc na poziom życia w krajach Trzeciego Świata wydaje się rzeczą
> niepojętą, że na tej samej planecie, często w odległości 3 godzin lotu
> samolotem istnieją jednocześnie zjawiska takie jak: jednorazowe torebki,
> promocje, ubrania które kupujemy tylko dlatego, że zeszłoroczne wyszły już
> z
> mody, sprzęt który wyrzucamy bo właśnie wszedł na rynek typ z bardziej
> płaskim ekranem lub dodatkowym guziczkiem, a z drugiej strony zjawiska
> takie
> jak: głód, nędza, karygodne warunki sanitarne i brak podstawowych dóbr
> niezbędnych do życia. Nowoczesne sklepy i centra handlowe, oferując
> łagodną
> muzykę, nieśpieszną i zrelaksowaną atmosferę, liczne kawiarnie i bary,
> kina,
> salony gier i bawialnie dla dzieci, mają sprawić by zakupy stały się
> przyjemnym rytuałem, angażującym emocjonalnie i czasowo. Wielkie pasaże
> handlowe zastąpiły parki, place zabaw, miejsca spotkań. Łódzka Galeria,
> warszawska Arkadia czy katowicki Silesia Park stają się ulubionym miejscem
> rodzinno-towarzyskich pielgrzymek. Ale szczęścia nie można kupić za żadne
> pieniądze, niezależnie od tego jak intensywnie próbuje się nam to wmówić.
> Pomysł obchodzenia dnia mierzącego w nadkonsumpcję narodził się w
> Kanadzie,
> kraju, w którym każdy statystyczny obywatel zużywa miesięcznie tyle dóbr,
> ile wystarczyłoby na utrzymanie całej afrykańskiej rodziny przez rok.
> W Dniu Bez Kupowania nie chodzi o zmianę trybu życia zaledwie na jeden
> dzień, ale o zastanowienie się nad swoim stylem życia i zasadnością
> konsumpcji.
> Sprawa nadkonsumpcji należy do wielkich spraw naszego świata. Wiąże się i
> dotyczy wielu naszych codziennych działań. Dlatego propagujemy postawę
> świadomego konsumenta. Dzień Bez Kupowania, to dobry sposób, aby zapoznać
> się z zasadami świadomej konsumpcji i odkryć na nowo znaczenie więzi
> społecznych.
>
> CO TO SĄ ODPOWIEDZIALNE ZAKUPY?
> Decyzje podejmowane podczas zakupów nie kojarzą nam się z wyborem
> moralnym.
> Tymczasem siła naszych pieniędzy jest większa niż się spodziewamy. Mogą
> one
> wspierać lokalny rynek, rodzinne gospodarstwa rolne, działalność
> charytatywną, odpowiedzialne przedsiębiorstwa kierujące się nie tylko
> żądzą
> zysku, ale także przesłankami ekologicznymi, społecznymi, etycznymi, które
> swoją działalnością nie przyczyniają się do wyzysku ludzi, szkód
> ekologicznych czy cierpienia zwierząt. Nasze pieniądze mogą też być
> wykorzystane na nieetyczną działalność niszczącą środowisko, na handel
> bronią, okrutne traktowanie zwierząt czy łamanie praw człowieka. Tak jak
> publiczność koncertów muzycznych głosuje oklaskami, tak klient głosuje
> własnym portfelem. Nie musisz być wcale politykiem czy walczącym
> ekologiem,
> aby przyłączyć się do działań na rzecz lepszego świata - wystarczy, że
> uważnie i odpowiedzialnie dokonujesz wyboru podczas codziennych zakupów.
> Każda Twoja decyzja ma znaczenie - jeżeli coraz więcej osób postąpi tak
> jak
> Ty wpływ tych decyzji będzie rósł.
> Jako konsumenci mamy prawo wyboru. Dokonując go bądźmy jednak świadomi
> skutków naszych decyzji - to na nas spoczywa odpowiedzialność za kształt
> świata, w którym żyjemy i w którym będą żyły nasze dzieci. Wykorzystujmy
> tę
> siłę mądrze. Bezmyślność kosztuje. I nie chodzi tu tylko o pieniądze.
> ZANIM DOKONASZ ZAKUPU, POMYŚL:
> 1. Czy jest mi to rzeczywiście potrzebne?
> Klasyczna forma marketingu - najpierw poznać potrzeby nabywców, a dopiero
> potem dostosować produkt do ich potrzeb, stała się przestarzała. Dziś
> często
> działania te się odwraca - najpierw jest produkt, a później wytwarza się
> na
> niego zapotrzebowanie. Zapewne zdarzyło Ci się kupić coś tylko dlatego, że
> było to reklamowane jako "absolutnie niezbędne", "z serii limitowanej" lub
> jako "niezwykłą okazję" W tej sytuacji najrozsądniej jest zadać sobie
> pytanie: Jeśli ten produkt jest mi rzeczywiście niezbędny, jak to możliwe,
> że dotąd udało mi się przetrwać bez niego?
> 2. Czy zamiast nowego produktu nie lepiej kupić używany?
> Jeszcze w latach 80-tych byliśmy przyzwyczajeni w Polsce do reperowania
> zepsutych sprzętów, przerabiania ubrań, łatania butów. Dziś bez żalu
> pozbywamy się rzeczy zepsutych, podniszczonych, znudzonych. Rośnie sterta
> śmieci, rosną zyski producentów. Tymczasem może się okazać, że ktoś chce
> się - czasem bezinteresownie - pozbyć czegoś czego Ty akurat szukasz. Taka
> wymiana służyłaby nie tylko Wam, sprzyjałaby też budowaniu zaufania i
> więzi
> międzyludzkich.
> Zanim pochopnie wyrzucisz zdatny do użytku przedmiot, pomyśl czy
> przypadkiem
> nie przyda się on innym. Używanie przedmiotów "z drugiej ręki" i z
> recyklingu to żaden obciach - to wyraz dużej świadomości konsumenckiej i
> dbałości o środowisko. No i oszczędność!
> 3. Czy w procesie produkcji przestrzegano zasad poszanowania środowiska?
> Czy
> produkt podlega odzyskowi? Jak długo się rozkłada?
> Kupując "etyczne" produkty bezpośrednio wspieramy przedsiębiorstwa
> inwestujące w czyste, zdrowe technologie produkcji; jednocześnie dajemy
> znak
> firmom wykorzystującym ludzi i środowisko wyłącznie dla własnego zysku, że
> ich metody nie cieszą się naszym poparciem.
> Wybieraj biodegradowalne środki chemiczne, kosmetyki na bazie składników
> pochodzenia naturalnego, przedmioty trwałe, wielokrotnego użytku. Unikaj
> żywności konserwowanej chemicznie, wyprodukowanej przy użyciu szkodliwych
> dla gleby składników, pakowanej w przesadną ilość foli i plastiku.
> Przywiązuj większą wagę do segregacji śmieci, jeśli masz taką możliwość to
> wybieraj produkty zapakowane w materiały przyjazne środowisku (papier,
> zwrotne butelki, torby tkaninowe). Wymagaj od producentów, że będą działać
> uczciwie i sprzątać po sobie.
> 4. Czy produkt nie wiąże się z okrutnym traktowaniem zwierząt?
> W imię minimalizacji kosztów i maksymalizacji zysków zwierzęta hodowlane
> często spędzają całe życie w zamkniętych pomieszczeniach, na cementowym
> podłożu, stłoczone w ciasnych kojcach do granic możliwości. Te okrutne
> warunki powodują wśród zwierząt agresję. Aby jej przeciwdziałać zwierzęta
> są
> okaleczane (kurczakom obcina się dzioby, świniom zęby, krowom ogony.
> Rezultatem ich nadużywania jest powstawanie nowych, coraz odporniejszych
> odmian zarazków. Aby szybciej przybywały na wadze i nie chorowały,
> zwierzętom podaje się hormony i antybiotyki ( w USA 70% wszystkich
> antybiotyków jest spożywane przez zwierzęta hodowlane) ich karma zawiera
> również dużą dawkę pestycydów i metali ciężkich - wszystkie te substancje
> spożywamy potem razem z ich mięsem, jajkami czy mlekiem... Zwierzęta
> wykorzystywane do testów laboratoryjnych m.in. do produkcji kosmetyków są
> poddawane działaniu promieniowania i palone żywcem, rozrywane, ogłuszane;
> wciera się im w skórę substancje toksyczne, wprowadza do narządów
> wewnętrznych składniki rakotwórcze, uszkadza się ich mózgi, zaszczepia
> śmiertelne choroby. Staraj się wybierać produkty, które zostały wytworzone
> bez krzywdzenia zwierząt. Listę kosmetyków nie testowanych na zwierzetach
> znajdziesz na stonie: www.ok.most.org.pl
> 5. Czy mogę kupić podobny produkt, który został wytworzony lokalnie?
> Polska gospodarka znalazła się w rękach globalnych inwestorów; posiadają
> oni
> większość firm z najbardziej dochodowych sektorów rynku. Koncerny z
> większościowym udziałem zagranicznych inwestorów (często cieszące się
> ogromnymi wieloletnimi ulgami podatkowymi i grające nieczysto na rynku
> pracy), tworzą ponad połowę produkcji krajowej. Większość ich zysków
> wypływa
> z Polski do zagranicznych właścicieli tych koncernów. Za Coca-Colę,
> czekoladki Nestle czy spodnie Levi's płacimy więc dwa razy - raz w
> sklepie,
> a drugi raz w urzędzie skarbowym. W tej sytuacji ideały patriotyzmu
> gospodarczego nabierają nowej wartości. Nabywanie dóbr wytworzonych w
> kraju,
> a wręcz jak najbliżej naszego miejsca zamieszkania to jeden z elementów
> dążenia do poprawy naszej sytuacji ekonomicznej, społecznej, kulturowej i
> ekologicznej. Swoim własnym portfelem możemy wymierzyć policzek
> ponadnarodowym korporacjom, jednocześnie wspierając finansowo tych, z
> którymi jest nam w tej walce po drodze: lokalnych producentów, drobnych
> handlowców, rolników przyjeżdżających raz w tygodniu na targowisko,
> naszych
> sąsiadów prowadzących rodzinny sklep czy warsztat. Małe, lokalne sklepy są
> elementem spajającym lokalną społeczność, tworzą dodatkowe miejsca pracy,
> ożywiają lokalną gospodarkę. Gwarantują pozostanie zysków w lokalnej
> ekonomii - osiedlowy sklepikarz nie wywiezie pieniędzy na koniec świata,
> lecz wyda je na miejscu. Niewielkie wiejskie farmy są bardziej przyjazne
> środowisku, żywność jest tam najczęściej produkowana metodami
> organicznymi,
> jest świeższa, nie wymaga kosztownego i nieekologicznego systemu
> konserwowania, pakowania i transportu.
> 6. Czy składniki są bezpieczne dla zdrowia?
> W celu dłuższego zachowania ładnego wyglądu, nadania pozorów świeżości i
> uniknięcia uszkodzenia przy transporcie, żywność jest chemicznie barwiona,
> poddawana działaniu pestycydów i konserwantów, genetycznie modyfikowana, a
> niekiedy napromieniowywana. Zmienia to jej smak i właściwości, u wielu
> ludzi
> powoduje reakcje alergiczne, mutacje genów, odporność na antybiotyki.
> Aby nie przykładać ręki do tego typu praktyk możesz wybierać produkty,
> których jakość gwarantują specjalne certyfikaty, np. Ekoland, Ekoznak.
> Niestety, wielu przedsiębiorców wykorzystuje "zielony" wizerunek
> nielegalnie, niezgodnie z zasadami uczciwej konkurencji - umieszczając na
> opakowaniach oznaczenia wykorzystujące naturalne motywy (kwiat, drzewo,
> choinkę, kroplę wody, liść) oraz podpisy nawiązujące do ekologii i
> zdrowia.
> Pod każdym prawdziwym ekoznakiem powinna być jasna informacja o cechach
> produktu, które wyróżniają go wśród innych, np.: "wyprodukowano bez użycia
> chloru" na papierze do ksero, "nie zawiera fosforanów" na proszku do
> prania.
> Jeżeli tej informacji nie ma - powinniśmy zachować wobec takiego
> oznaczenia
> nieufność.
> Pamiętaj też, że wszystko co robimy, co kupujemy, czego używamy, wpływa na
> stan środowiska i nie jest mu obojętne. Dlatego znaki towarowe typu
> "ekologiczny" czy "przyjazny dla środowiska" nie mogą być
> usprawiedliwieniem
> "zielonej nadkonsumpcji". Czasem zamiast kupić najbardziej nawet
> ekologiczny
> produkt, lepiej nie kupić nic, jeśli możemy się bez tego obejść. Ekosystem
> ma określoną "pojemność" - w pewnych granicach skażenia potrafi się z nim
> sam uporać, ale po przekroczeniu krytycznej granicy ginie. Mechanizm ten
> jest podobny do działania gąbki: jeżeli lejemy na nią niewielkie ilości
> wody
> w pewnych odstępach czasu - gąbka wodę wchłania i powoli odparowywuje, ale
> jeśli będziemy często lać dużo wody, gąbka nie wytrzyma obciążenia i
> szybko
> zacznie cieknąć.
> 7. Kto to wyprodukował i kto na tym zarabia?
> Czy wiesz, że kupując hamburgera w McDonaldzie głosujesz - świadomie lub
> nieświadomie - za uniformizacją kultury, wycinaniem drogocennych lasów
> Amazonii i zaśmiecaniem środowiska nieprzetwarzalnymi odpadami?
> Czy wiesz, że kupując puszkę Coca-Coli opowiadasz się za torturowaniem i
> mordowaniem członków kolumbijskich związków zawodowych? Czy wiesz, że
> produkty Adidasa są wytwarzane rękami dzieci i chińskich więźniów
> politycznych? Czy wiesz że kupując batonika Nestle przyzwalasz na
> prowadzenie w krajach Trzeciego Świata szkodliwych społecznie kampanii
> reklamowych? Czy wiesz, że kupując w hipermarkecie głosujesz za
> nieuczciwymi
> praktykami handlowymi, wzrostem bezrobocia w twoim regionie, notorycznym
> łamaniem praw pracowników, odpływem pieniędzy z Polski i genetycznie
> modyfikowaną żywnością? Czy wiesz, że kupując koszulkę GAP wspierasz m.in.
> chiński reżim, w którym kobiety i dzieci pracują w niegodnych i
> zagrażających zdrowiu i życiu warunkach po 14 godzin dziennie za 23 centów
> na godzinę? Czy wiesz, że szampony Pantene Pro-V i Head&Shoulders,
> kosmetyki
> Max Factor, dezodorant Secret, podpaski Always, pasta do zębów
> Blend-a-med.,
> pieluszki Pampers, wybielacz Ace, proszki do prania: Ariel, Vizir i Bonux,
> płyn Lenor - wszystkie te produkty, wytwarza korporacja Procter & Gamble ,
> która z niehumanitarnym okrucieństwem zadaje w swych laboratoriach
> cierpienie tysiącom zwierząt, na których testuje te produkty? Czy wiesz,
> że
> kupując spodnie LEVIS czy buty NIKE wspierasz wyzysk taniej siły roboczej,
> gwałcenie praw człowieka i zanieczyszczenie środowiska? Czy wiesz, że
> tankując na stacji Shell przyzwalasz na zanieczyszczanie najgęściej
> zaludnionych obszarów Wielkiej Brytanii toksycznymi odpadami i nielegalne
> wiercenia na terenie zamieszkałych peruwiańskich lasów deszczowych? Czy
> wiesz, że kupując jogurt Danone oddajesz swój głos na korporacje, która
> najpierw przejmuje zakłady pracy i zwalnia po kilka tysięcy osób, a potem
> ubija kapitał na akcji propagującej dożywiane dzieci, których rodzice
> stracili pracę? Czy wiesz, że kupując kapustę wyprodukowaną w Hiszpani czy
> jabłka w Egipcie głosujesz za TIRami, które muszą przejechać tysiące
> kilometrów, zużywając ogromne ilości ropy (m.in. tej, o którą toczy się
> wojna w Iraku), na autostradach budowanych bez pytania nas o zgodę na
> terenach pól i lasów, a także prywatnych gospodarstw?
> Kupując produkt wspierasz finansowo politykę danej firmy. Dlatego warto
> wiedzieć, komu oddajemy nasze pieniądze. Często, chcąc wspierać rodzime
> przedsiębiorstwa, kupujemy produkty krajowe. Czy wiesz, że wiele towarów o
> polsko brzmiących nazwach i hasłach reklamowych mających przyciągnąć
> patriotycznie zorientowanych klientów nie ma nic wspólnego z Polską?
> Przykładowo na rynku piwa, 90% "polskich" marek jest ofertą wielkich
> zagranicznych koncernów. Kompania Piwowarska (m.in. marki Tyskie, Lech) to
> własność największego na świecie koncernu browarniczego SABMiller (z RPA),
> Grupa Żywiec (m.in. marki Żywiec, Warka, Leżajsk, EB, Królewskie,
> Kujawiak)
> to własność holenderskiego Heinekena, a grupa Carslberg-Okocim (m.in.
> marki
> Okocim, Piast, Kasztelan, Bosman) to własność duńskiego Carslberga.
> Pierwszy
> problem pojawia się przy wyborze jednoznacznych kryteriów klasyfikujących
> produkt jako polski. Czy miałaby być to rzecz wyprodukowana przez firmę z
> dominującym udziałem polskiego kapitału? Bazująca na surowcach i
> składnikach
> polskiego pochodzenia? Będąca wytworem umysłów i rąk polskich pracowników?
> A
> może wytworzona w oparciu o rodzimą recepturę lub technologię? Wystarczy
> rzut oka na nazwę producenta i okazuje się, że "polska" marka Wedel jest w
> istocie częścią koncernu Cadbury, a kupując wyroby "polskiej" firmy
> Winiary
> płacisz w rzeczywistości koncernowi Nestle? Czy zdajesz sobie sprawę jak
> wiele ptoduktów, które kupujesz jest wytwarzanych w niebezpiecznych dla
> życia warunkach, że ludzie, którzy je wytwarzają nie są w żaden sposób
> chronieni a ich praca nie daje im możliwości godziwego życia? Czy naprawdę
> chcesz być za to odpowiedzialny?
> 8. Co tak naprawdę skłania mnie do kupna tego produktu?
> Realna wartość oferowanego produktu dawno przestała być jedynym czynnikiem
> decydującym o naszym zakupie. Kierujemy się nazwą marki czy estetyką
> opakowania, wysoką cenę utożsamiamy z wysoką jakością. Zapominamy, że w
> koszt produktu wkalkulowana jest cena reklamy, a opakowanie - choćby nie
> wiem jak estetyczne - jest tylko opakowaniem, mającym chronić produkt
> przed
> uszkodzeniem i najczęściej wyrzucanym tuż po powrocie do domu. Kupując
> towar
> ludzie płacą raczej za swoje wyobrażenia (urody, przyjemności, prestiżu).
> Nie kupujemy tylko produktu, lecz całą jego "ideologię": razem z butelką
> Pepsi nabywamy "cały ten luz", a palenie TYCH papierosów to "przygoda" (z
> nowotworem?). Innym motorem zakupu może być prestiż: jeśli ktoś kupuje
> sobie
> Land Rovera to przecież nie po to, by jeździć komfortowo po polskich
> drogach. Sięgając po "markowy" produkt, zastanów się czy nie ulegasz
> sloganom reklamowym. Pamiętaj, że presja na osiągnięcie wyników sprzedaży,
> ogromna konkurencja we wszystkich niemal branżach i coraz to wymyślniejsze
> narzędzia oddziaływania na potencjalnych nabywców wymuszają bezwzględną
> walkę o klienta. Półki księgarni uginają się pod ciężarem książek
> obnażających mechanizmy tzw. merchandisingu, czyli sztuki sklepowej
> aranżacji i manipulacji - warto zapoznać się z kilkoma chociaż metodami
> manipulacji klientem, by wyzbyć się raz na zawsze przekonania, że
> handlowcy
> są wobec klientów szczerzy, uczciwi i mają wyłącznie szlachetne zamiary.
> TWOJE ZAKUPY SĄ TWOIM CODZIENNYM GŁOSEM WYBORCZYM
>
>
>
> ----------------------------------------------------------------------
> INTERIA.PL | Kliknij po wiecej >>> http://link.interia.pl/f18c1
>
>
> _______________________________________________
> Lista BND czyli Dzień Bez Kupowania !
> http://lists.obin.org/mailman/listinfo/bnd_lists.obin.org
>
Więcej informacji o liście dyskusyjnej Bnd